Automatyzacja marketingu z AI — wszystko w jednym panelu

2026-06-21 • NetGonet • AI po polsku •tutorial •waga 4/5 •16 min czytania

Poradnik krok po kroku: jak z Claude, Higgsfield i Bufferem zbudować system tworzący posty, grafiki, artykuły, reklamy i stronę w jednym panelu. Dla marketerów i właścicieli marek oddelegowujących produkcję treści do AI.

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Autor pokazuje kompletny system marketingu treści zbudowany wokół Claude — od pojedynczego posta po automatyczną publikację w mediach społecznościowych.
  2. Demonstracja odbywa się na fikcyjnych produktach: kawie i kubku „Focus” — przykładzie łatwym do obrandowania i sprzedaży w internecie.
  3. Claude pełni rolę „mózgu” systemu (wymagana płatna wersja i aplikacja desktopowa), a Higgsfield służy do generowania grafik i filmów.
  4. Obie usługi łączy się przez konektor MCP — autor przeprowadza przez całą konfigurację krok po kroku.
  5. Kluczowym elementem warsztatu jest folder roboczy w Claude Code ze zdjęciami produktów i plikiem opisującym markę, grupę docelową i filozofię firmy.
  6. Pierwszy test: posty świadomościowe na Instagram, Facebook i LinkedIn, dopasowane do każdej platformy, wraz z grafikami zrealnymi zdjęciami produktu.
  7. Następnie powstaje panel HTML — jedno miejsce do przeglądania, edytowania i porządkowania wszystkich wygenerowanych materiałów, w tym kalendarza treści.
  8. System generuje też artykuł blogowy, reklamę pionową z tekstem oraz pełną stronę sprzedażową — wszystko na podstawie pojedynczych poleceń.
  9. Publikację można zautomatyzować przez Buffer (ma bezpłatną wersję i integrację z Claude); da się też podpiąć Metę i automatycznie puszczać reklamy.
  10. Finałem jest osobisty panel autora, który obejmuje całą jego firmę: treści, finanse, treningi, WordPressa i YouTube Studio — system zna jego kontekst i nie trzeba mu go za każdym razem przypominać.

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Claude jako centrum dowodzenia całym marketingiem

Na czym polega: Zamiast skakać między kilkoma aplikacjami, autor opiera cały przepływ pracy na Claude — model generuje teksty, steruje grafikami przez integracje i zarządza plikami na dysku.

Jak stosować: Załóż płatne konto Claude (najtańszy pakiet wystarczy na start), pobierz aplikację desktopową i traktuj ją jako jedyne miejsce, w którym wydajesz polecenia.

Na co uważać: Wersja darmowa nie daje dostępów potrzebnych do tego przepływu pracy — bez płatnego pakietu część funkcji po prostu nie zadziała.

2.Integracja zewnętrznych narzędzi przez MCP

Na czym polega: Grafiki i filmy tworzy Higgsfield, ale steruje nimi Claude przez konektor MCP — wystarczy raz skopiować adres integracji i dodać go jako własny konektor.

Jak stosować: Na stronie Higgsfield wejdź w zakładkę MCP, skopiuj link, a w Claude otwórz ustawienia → konektory → „Add custom connector”, nadaj nazwę, wklej adres, kliknij „Add”, a potem „Connect” i zatwierdź zgodę.

Na co uważać: Każde połączone narzędzie to osobna zgoda — warto sprawdzić w ustawieniach Higgsfield, które akcje mają się wykonywać automatycznie, a przy których system ma pytać o pozwolenie.

3.Pełna automatyzacja ma swoją cenę

Na czym polega: Tryby automatyczne przyspieszają pracę, bo system sam zatwierdza kolejne akcje — ale wtedy też sam decyduje, co tworzy i kasuje w Twoim katalogu.

Jak stosować: Na początku zostaw tryb wymagający zgód i pracuj przy komputerze — system będzie dopytywał o szczegóły, a Ty zachowasz kontrolę nad efektami.

Na co uważać: Pełny autopilot może wygenerować za dużo treści (i spalić kredyty w Higgsfield) albo usunąć coś w folderze roboczym. Automatyczne tryby włączaj dopiero, gdy znasz zachowanie systemu.

4.Folder roboczy z kontekstem marki

Na czym polega: Claude Code działa na wybranym folderze — dlatego autor tworzy katalog (np. „Content AI”) i wrzuca do niego zdjęcia produktów oraz plik z opisem marki: filozofią, grupą docelową i informacjami o ofercie.

Jak stosować: Przygotuj zwykłą notatkę (w Notatniku albo Dokumentach Google) ze wszystkim, co system powinien wiedzieć o Twojej marce, i podłącz folder w Claude Code.

Na co uważać: Nazwa „Claude Code” brzmi jak narzędzie tylko dla programistów, ale w tym przepływie pracy korzysta z niego każdy — nie daj się jej zniechęcić. Bez pliku z kontekstem każde polecenie trzeba pisać od zera.

5.Posty dopasowane do platformy plus realne zdjęcia produktu

Na czym polega: Jedno polecenie wystarcza, żeby dostać osobne wersje wpisu na Instagram, Facebook i LinkedIn — każda napisana w konwencji danej platformy — wraz z grafikami opartymi na prawdziwych zdjęciach produktu.

Jak stosować: W poleceniu zaznacz, czego ma dotyczyć post (np. świadomość marki), dla których platform go przygotować, i wprost napisz, że do generacji grafik ma użyć realnych zdjęć z folderu i przesłać je do Higgsfield.

Na co uważać: Grafiki i filmy zżerają kredyty Higgsfield — zdjęcia są najtańsze, więc na start warto przy nich zostać; generowanie filmów od razu podnosi koszty.

6.Panel HTML jako jedno miejsce na wszystkie materiały

Na czym polega: Zamiast przekopywać się przez foldery, można wygenerować stronę-panel z podglądem postów, grafik, kalendarza treści i reklam — wszystko w pliku HTML, który otwiera się w przeglądarce.

Jak stosować: W nowym oknie rozmowy poleć systemowi, żeby zapoznał się z zawartością folderu i stworzył panel do przeglądania treści; poprawki (kolory, układ, funkcje) wprowadzaj w dalszej rozmowie.

Na co uważać: Panel nie zawsze sam „domyśli się”, że ma pokazywać nowe pliki — trzeba mu raz jasno powiedzieć, żeby każdą nowo wygenerowaną treść dopisywał do panelu. Wtedy zapamięta to na stałe.

7.Skalowanie produkcji: artykuły i reklamy z jednego polecenia

Na czym polega: Ten sam mechanizm obsługuje dłuższe formaty — autor jednym poleceniem otrzymuje artykuł blogowy na stronę A4 z ilustracją oraz pionową reklamę z tekstem, a wszystko trafia prosto do panelu.

Jak stosować: Opisz w poleceniu format (np. artykuł na jedną stronę, jedna grafika, pionowa kreacja reklamowa) i dopisz, że efekty mają zostać dodane do panelu.

Na co uważać: Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby od razu zamówić 20–50 kreacji, ale każda z nich kosztuje kredyty — lepiej najpierw przetestować pojedyncze egzemplarze i dopiero potem skalować.

8.Strona sprzedażowa bez agencji ani programisty

Na czym polega: System generuje kompletną stronę z przyciskami, zdjęciami produktowymi, tekstami i delikatnymi animacjami — efekt, za który kiedyś trzeba było zapłacić kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Jak stosować: Skorzystaj z polecenia pod stronę sprzedażową, a na początku opisz własnymi słowami, co to za strona i co ma się na niej znaleźć — im więcej szczegółów, tym lepiej system zrozumie intencję. Gotowe pliki skopiuj na hosting i uruchom przez plik index.html.

Na co uważać: Przyciski z generacji są przykładowe — jeśli mają prowadzić do sklepu, podaj konkretne linki i poproś o wstawienie ich w kodzie.

9.Naprawianie błędów przez zrzut ekranu

Na czym polega: AI popełnia błędy i nie czyta w myślach — zamiast walczyć z opisem problemu na sucho, autor przesyła zrzut ekranu i własnymi słowami opisuje, co ma zostać poprawione.

Jak stosować: Gdy coś wygląda źle (kolor, układ, tekst), zrób zrzut ekranu, wklej go do rozmowy i napisz jednoznacznie, co zmienić — system poprawi w kolejnej iteracji.

Na co uważać: Ogólniki typu „zrób to lepiej” niewiele dają; im precyzyjniej wskażesz miejsce i zmianę, tym szybciej dostaniesz satysfakcjonujący efekt.

10.Automatyczna publikacja przez Buffer

Na czym polega: Ostatni element układanki — Buffer przyjmuje gotowe posty z Claude, planuje je w kalendarzu i publikuje we wszystkich podpiętych kanałach, z datą lub od razu.

Jak stosować: Połącz konto społecznościowe w Bufferze, dodaj integrację z Claude jako kolejny własny konektor (analogicznie jak Higgsfield), a potem poleć: „zapoznaj się z panelem, wybierz trzy wpisy o produkcie i prześlij je do Buffera jako szkice z dzisiejszą, jutrzejszą i pojutrzejszą datą, wraz z grafikami”.

Na co uważać: Bezpłatna wersja Buffera limituje liczbę publikowanych postów — przy większej skali trzeba przejść na płatny pakiet albo znaleźć alternatywne narzędzie. Podobnie można podpiąć Metę i automatycznie publikować reklamy.

Redakcyjne tłumaczenie

Wstęp: treści, których wymaga sprzedaż w internecie

Jeśli budujesz markę albo sprzedajesz w internecie, wiesz to doskonale: potrzebujesz treści — i to dużo. Posty w mediach społecznościowych, artykuły, reklamy — wszystko to spada na Twoją głowę. A przecież nie musi tak być. Sporą część tej pracy możesz oddać sztucznej inteligencji. W tym materiale pokażę krok po kroku, jak wykorzystać AI do tworzenia treści — na przykładzie realnych produktów i usług. Zaczynamy.

Produkt demonstracyjny: kawa i kubek „Focus”

Do demonstracji potrzebny jest produkt albo usługa, którą chcesz sprzedawać. System, który dziś pokazuję, jest na tyle uniwersalny, że nie ma znaczenia, czym się zajmujesz — dasz radę go wykorzystać. Ja wybrałem coś, co bardzo lubię: kawę. Mamy więc kawę oraz kubek o nazwie „Focus”. To produkty fikcyjne, ale właśnie tego typu rzeczy łatwo obrandować i sprzedawać przez internet — idealny poligon do testów.

Narzędzia: Claude jako mózg, Higgsfield jako studio graficzne

Zacznijmy od czegoś prostego: wpisu do mediów społecznościowych z grafikami. Pierwsze narzędzie to Claude, o którym wielokrotnie mówiłem na kanale — na nim będziemy dziś bazować. Konieczna jest płatna wersja; najtańszy pakiet powinien wystarczyć na start. Zakładasz konto, logujesz się, a następnie pobierasz i instalujesz aplikację desktopową.

Claude będzie mózgiem całego systemu, ale potrzeba jeszcze drugiego narzędzia — takiego, które stworzy filmy, grafiki i wszystko inne, czego wymaga dziś komunikacja w social mediach. Tym narzędziem jest Higgsfield, partner tego odcinka; link znajdziesz w opisie filmu.

(Informacja dodatkowa: Higgsfield to platforma do generowania wideo i grafik za pomocą AI, znana m.in. z efektownych, animowanych ujęć kamery.)

Połączenie obu narzędzi przez MCP

Trzeba teraz połączyć Higgsfielda z Claude. Wchodzimy w zakładkę MCP — znajdziemy tam od razu instrukcję, ale pokażę wszystko po kolei. Kopiujemy podany tam adres integracji i wracamy do Claude.

(Informacja dodatkowa: MCP, Model Context Protocol, to otwarty standard łączenia modeli AI z zewnętrznymi narzędziami — dzięki niemu Claude może sam korzystać z podpiętych aplikacji, na przykład generować grafiki w Higgsfield bez ręcznego przepisywania czegokolwiek.)

W Claude przechodzimy do Claude Code, potem do „Customize” i sekcji konektorów. Klikamy plus i „Add custom connector”, wpisujemy nazwę — „Higgsfield” (to tylko etykieta dla Ciebie) — i na dole wklejamy skopiowany wcześniej adres. Zatwierdzamy przyciskiem „Add”. Ostatni krok to „Connect”: otworzy się nowe okno, w którym trzeba wyrazić zgodę na połączenie z Twoim kontem. Jeśli wszystko poszło dobrze, dostajemy potwierdzenie i możemy przejść do aplikacji.

Warto jeszcze zajrzeć do ustawień Higgsfielda i zdecydować, na co system ma wyrażać zgodę automatycznie, a w jakich sytuacjach ma pytać. Pełna automatyzacja przyspieszy pracę, ale pod warunkiem akceptacji ryzyka, że narzędzie wygeneruje więcej treści, niż planowałeś. Na ten moment zostawiam ustawienia w formie domyślnej.

Folder roboczy w Claude Code i kontekst marki

Teraz ważny krok. Wchodzimy do Claude Code — niech nazwa Cię nie zmyli: to narzędzie dla wszystkich, a wybieram je właśnie dlatego, że daje znacznie większe możliwości. Wskazujemy folder, w którym będą powstawać wszystkie treści i materiały — system będzie miał do niego pełny dostęp. Możesz stworzyć taki folder na pulpicie; ja nazywam go „Content AI”.

Do tego folderu wrzucam zdjęcia produktów, które widziałeś wcześniej, oraz plik z przygotowaną wcześniej wiedzą o marce: filozofię, grupę docelową, informacje o produkcie. Dzięki temu system ma wgląd we wszystko, co kluczowe. Może to być zwykła notatka w Notatniku albo w Dokumentach Google — jak wolisz. W aplikacji dodaję ten folder do projektu (można podpiąć kilka, ja wybieram jeden) i zatwierdzam.

Pierwsze polecenie: posty świadomościowe z grafikami

Czas na pierwsze polecenie — na początek coś prostego. Niech system stworzy wpis do różnych mediów społecznościowych z grafikami:

Stwórz wpis na Instagrama, Facebooka i LinkedIn, który opisuje naszą markę. To post świadomościowy. Każdy wpis musi być dostosowany do platformy. Wygeneruj do każdego grafiki w Higgsfield. Pamiętaj, żeby przesłać do Higgsfield realne zdjęcia naszego produktu.

Bardzo prosto. Jeśli czegoś zabraknie albo system nie da sobie z czymś rady — dopyta. Pamiętaj, że na początku pracy system będzie pytał o wiele rzeczy, więc warto w tym czasie być przy komputerze.

Mamy też do dyspozycji tryby pracy. Auto mode i wyższe uprawnienia sprawiają, że system sam akceptuje kolejne akcje — to przyspiesza pracę, ale ma konsekwencje: mogą pojawić się działania niepożądane, na przykład coś zostanie utworzone albo usunięte w katalogu. Tryby automatyczne wykorzystujcie z głową.

Wynik: posty i grafiki w jednym oknie

Po kilku minutach system przygotował różne posty. Mamy teksty do wklejenia — na Facebooka i LinkedIna, dopasowane do konwencji każdej platformy — a następnie grafiki, wszystkie w jednym oknie. Można je pobrać i edytować. Jeśli coś nie pasuje, wystarczy kliknąć „Edit” i opisać, co ma zostać zmienione; grafiki można też zamienić na film, jeśli masz taki potrzebę. Oczywiście wszystko to pobiera kredyty Higgsfielda, ale zdjęcia są najtańsze, więc zostańmy przy nich. O filmach mówiłem na kanale wiele razy — znajdziesz tam osobne poradniki.

Mamy więc gotowe materiały: można je obejrzeć, pobrać i wykorzystać. Ale to jeszcze nie jest ta automatyzacja, którą chciałem pokazać. To dopiero wstęp do systemu.

Panel do przeglądania treści

Chciałbym, żeby te posty trafiały w jedno miejsce — do ładnego panelu, w którym mogę je przeglądać, część wykorzystać, część usunąć. Coś takiego jest jak najbardziej do zrobienia, a Claude potrafi Ci taki panel przygotować. Otwieram nowe okno rozmowy, z tym samym folderem co wcześniej. W tym miejscu własnymi słowami opisujesz, czego potrzebujesz — na przykład: „piękny panel do wyświetlania treści, które będę udostępniać w mediach społecznościowych”. System stworzy go dla Ciebie — może to zająć kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt minut, ale zaoszczędzisz czas, bo nie musisz robić tego samodzielnie.

Przygotowałem też bardziej rozbudowane polecenie, które pozwoli szybciej osiągnąć cel — otrzymasz je, zapisując się do mojego newslettera; znajdziesz go na samym dole. Gotowe polecenie wystarczy skopiować i wkleić do Claude. Warto dopisać na początku: „Zapoznaj się z plikami, które znajdują się w folderze, i stwórz mi panel”. Całe polecenie jest nieco dłuższe, ale nie musisz niczego edytować. Jeśli coś nie zagraje — kolorystyka, funkcjonalność — poprawisz to w dalszej rozmowie.

W katalogu „Content AI” powstał nowy folder „Panel”. Wchodzimy i uruchamiamy plik z rozszerzeniem HTML. I tak wygląda panel, który system stworzył w kilkanaście minut: nasze zdjęcia wygenerowane przez AI, treść posta oraz kolejne elementy — kalendarz treści, reklamy, posty i wiele więcej. Możemy to rozbudowywać i sprawdzać, jak system sobie radzi.

Jedno ważne zastrzeżenie: system nie zawsze sam będzie dodawał tu nowe pliki. Musisz mu jasno wskazać, żeby każde nowo wygenerowane materiały zawsze dopisywał do panelu. Wtedy zapisze to w pamięci i będzie to robił automatycznie.

Większy test: artykuł, reklama i dodawanie do panelu

Zróbmy większy test — taki przedsmak automatyzacji:

Napisz artykuł blogowy na jedną stronę A4, wygeneruj do niego jedno zdjęcie. Dodatkowo stwórz atrakcyjną reklamę pionową wraz z tekstem i dodaj te elementy do naszego panelu.

Dla pewności możesz dopisać, żeby do generacji wykorzystał Higgsfielda, ale nie jest to konieczne — gdy masz tylko jedną integrację, system powinien się domyślić i zrobić to za Ciebie.

Gotowe. Claude dodał nowe treści do panelu. Mamy wpis blogowy, który wygląda bardzo dobrze; poprosiłem o jedną grafikę, ale równie dobrze może być więcej. Mamy też reklamę z naszym realnym produktem oraz tekst reklamowy. Takich kreacji można oczywiście zrobić od razu 20, 30, 50 — ile chcesz.

Mamy więc wpisy do mediów społecznościowych, artykuł blogowy, reklamę. Czego jeszcze brakuje? Strony internetowej.

Strona sprzedażowa w kilkanaście minut

I tutaj również możesz stworzyć atrakcyjną stronę — naprawdę może to być coś wyjątkowego, za co kiedyś zapłaciłbyś kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Jeśli posiedzisz przy tym odrobinę dłużej, efekt Cię zaskoczy. Pokażę prostszą stronę, ale dopasowaną do naszego produktu.

Przygotowałem polecenie, które znajdziesz w paczce — nieco niżej, pod poleceniem do panelu. Kopiujesz, wklejasz do Claude i wysyłasz. To polecenie jest przygotowane pod stronę sprzedażową; jeśli potrzebujesz czegoś innego, najlepiej na początku opisać własnymi słowami, co to za strona i co ma się na niej znaleźć. Im więcej szczegółów, tym lepiej — system łatwiej zrozumie, o co Ci chodzi.

Po kilkunastu minutach system przygotował grafiki i całą stronę. W naszym katalogu powstał nowy folder; stronę otwieramy, klikając plik index.html. Jeśli chciałbyś przenieść ją na własny serwer, mam na ten temat osobny poradnik — wystarczy skopiować pliki i wrzucić na hosting.

A tak wygląda strona wygenerowana w kilkanaście minut: przyciski, zdjęcia produktowe, teksty, grafiki — wszystko nawet lekko animowane. Szczerze mówiąc, jak na tak szybką iterację wygląda to bardzo dobrze. Przyciski są oczywiście przykładowe, ale jeśli mają prowadzić do sklepu, podajesz konkretne linki, a system wstawi je w kodzie za Ciebie. Jestem zadowolony.

Trzeba tylko pamiętać, że AI popełnia błędy i nie czyta w myślach. Jeśli coś jest nie tak, zrób zrzut ekranu i własnymi słowami opisz, co ma zostać naprawione.

Automatyzacja publikacji przez Buffer

Włożyliśmy w system naprawdę sporo treści, ale wciąż zostaje jeden problem: trzeba je ręcznie dodawać do poszczególnych mediów społecznościowych. I to również da się zautomatyzować. Istnieje masa narzędzi do zarządzania social mediami, przez które można publikować treści — a Claude ma integracje z niektórymi z nich, na przykład z Bufferem. To narzędzie ma bezpłatną wersję, więc możesz je przetestować, a co najważniejsze — ma połączenie z Claude. Właśnie dlatego je wybrałem.

Po utworzeniu konta logujesz się do panelu i łączysz swoje profile — ja testowo podpinam Facebooka i dodaję dostęp do mojej strony: loguję się i nadaję uprawnienia. Konto połączone. Teraz w ustawieniach, na samym dole, znajdujemy sekcję integracji i wybieramy Claude (możesz zintegrować też ChatGPT, jeśli masz taką potrzebę). Dostajemy jasną instrukcję — dokładnie jak przy Higgsfieldzie: kopiujemy podany element i dodajemy go w Claude jako własny konektor o nazwie „Buffer”, a następnie klasycznie się łączymy.

Wystarczy teraz wpisać polecenie:

Zapoznaj się z naszym panelem, wybierz trzy wpisy o naszym produkcie i prześlij je do Buffera z datą dzisiejszą, jutrzejszą i za dwa dni — jako szkice. Prześlij również grafiki.

Po wysłaniu dajemy systemowi kilka minut i zaplanuje treści za nas. Jeśli stworzyłeś na przykład 30 postów, w ten sposób możesz ułożyć większy harmonogram. Buffer ma co prawda ograniczenia dotyczące liczby postów w wersji bezpłatnej, ale można znaleźć inne narzędzie albo przejść na pakiet płatny.

Claude skończył pracę i dodał nasze wpisy do Buffera, który opublikuje je wszędzie tam, gdzie dałeś mu dostęp. Tak to wygląda w interfejsie: mamy plan publikacji i faktycznie dodane szkice. Widok listy, zakładka „Draft” — i wszystko na miejscu. Jeśli coś Ci nie pasuje, klikasz edycję, poprawiasz i publikujesz — albo od razu, albo z konkretną datą. Dzięki temu nie musisz robić nic ręcznie, a połączenie systemu z taką aplikacją otwiera kolejne możliwości: jeśli chcesz publikować reklamy, możesz podpiąć Metę i puszczać je automatycznie.

Wisienka na torcie: osobisty system na całą firmę

Na koniec pokażę Ci mój własny system, który stworzyłem i z którego korzystam — żeby Cię zainspirować tym, co możesz zbudować samodzielnie, gdy posiedzisz przy tym odrobinę dłużej.

Tak wygląda mój panel. I to nie tylko content — to praktycznie cała moja firma, a powoli też życie, ponieważ monitoruję w nim nie tylko treści, ale i finanse, treningi oraz wszystko inne, co sobie wymarzę. Da się tu zrobić dosłownie wszystko, czego potrzebuję. Mam kalendarz treści, w którym każdy element jest opisany i prowadzi do konkretnej publikacji — na przykład do YouTube Studio, z filmami opublikowanymi i tymi w przygotowaniu. Mam zakładkę blogową połączoną z WordPressem, która może publikować treści automatycznie: ostatni tutorial o Higgsfieldzie powstał praktycznie w całości tutaj — ja wykonałem wyłącznie redakcję, wszystkie treści i zdjęcia są z AI. Klikam „publikuj” i wszystko trafia na mojego WordPressa. To samo dzieje się z postami i pozostałymi materiałami. Tworzę tu także prezentacje — wielu z Was o to pytało, i właśnie w tym systemie, obsługiwanym przez Claude. Można sobie dodać księgowość, panel do praktycznie czegokolwiek, a jeśli jesteś gadżeciarzem takim jak ja — różne wizualizacje danych.

System ma dostęp do całej mojej wiedzy firmowej i osobistej i w ten sposób się ze mną komunikuje. Osiąganie celów jest znacznie łatwiejsze, bo nie muszę za każdym razem tłumaczyć AI, kim jestem, czym się zajmuję, jakie mam plany i wyniki — on to po prostu wie i na bieżąco koryguje. Taki system da się stworzyć przy nieco większym zaangażowaniu. Jeśli będziecie zainteresowani, przygotuję na ten temat warsztat.

Zakończenie

Naprawdę warto się rozwijać i próbować, bo sztuczna inteligencja nie zwalnia tempa — daje nam coraz większe możliwości. Trzeba je jednak poznać i nauczyć się z nich korzystać. Zachęcam do subskrypcji kanału, żeby być na bieżąco ze sztuczną inteligencją. Wszystkie niezbędne linki znajdziesz w opisie. Dziękuję za obejrzenie i do zobaczenia w kolejnych materiałach.