Nie pobieraj ChatGPT Desktop, dopóki nie obejrzysz tego filmu…

2026-10-17 • Mikołaj Abramczuk • AI po polsku •tutorial •waga 3/5 •14 min czytania

Osiem rad na start z Claude Desktop i ChatGPT Desktop: praca w folderach, plik AGENTS.md, pilnowanie kontekstu i niezależność od dostawcy. Dla nieprogramistów, którzy chcą korzystać z pełnych możliwości agentów.

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Materiał dla osób, które nie pobrały jeszcze aplikacji Claude Desktop lub ChatGPT Desktop albo korzystają z nich sporadycznie.
  2. Główna teza: od razu pracuj w pełnych narzędziach (Claude Code, Codex), a nie w uproszczonych trybach typu Cowork czy ChatGPT Work.
  3. Argumenty: uproszczone tryby są okrojone i niestabilne — Cowork przestał istnieć jako osobne narzędzie — a pełne narzędzia wcale nie są dużo trudniejsze.
  4. Organizacja pracy: osobny folder na każdy projekt, otwierany jako piaskownica; rozmowy i tak zapisują się lokalnie, ale w ukrytych katalogach aplikacji.
  5. Higiena kontekstu: nowe zadanie to nowa rozmowa; przy około 200–250 tys. tokenów lepiej skompaktować rozmowę niż zaczynać od zera.
  6. Centralny plik projektu: AGENTS.md (w Claude Code naturalnie: CLAUDE.md), automatycznie wczytywany do każdej rozmowy — „osobowość” projektu.
  7. Niezależność od dostawcy: efekty pracy trzymaj w zwykłych plikach w folderze; unikaj funkcji typu Sites, artefaktów i umiejętności zapisywanych w chmurze.
  8. Strategia „zbieraj i łów”: gromadź kontekst między rozmowami i regularnie sprawdzaj, czy nie istnieje szybsza droga do tego samego efektu.
  9. Agent jako nauczyciel: pytaj o wszystko, czego nie rozumiesz — model potrafi tworzyć przykłady, wizualizacje i quizy dopasowane do odbiorcy.
  10. Wyższy poziom współpracy: osobny, stale włączony komputer dla agenta oraz wychodzenie poza pierwszy krok w łańcuchu zadań.

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Od razu w pełnym narzędziu, nie w trybie „łatwym”

Na czym polega: Cowork i ChatGPT Work są funkcjonalnie okrojone i niestabilne — Cowork właśnie przestał istnieć jako osobne narzędzie i został wchłonięty przez czat. W Claude Code lub Codexie zrobisz wszystko, co tam, i znacznie więcej, a próg wejścia różni się niewiele.

Jak stosować: instalując Claude Desktop albo ChatGPT Desktop, nie zatrzymuj się na uproszczonym trybie — przełącz się od razu na Claude Code lub Codex i tam prowadź całą pracę.

Na co uważać: nazwy typu „Code” czy „Codex” brzmią programistycznie i potrafią zniechęcić. To narzędzia dla każdego, nie tylko dla deweloperów.

2.Jeden projekt, jeden folder-piaskownica

Na czym polega: każdy nowy projekt dostaje własny folder, który otwierasz w narzędziu jako obszar roboczy. Wszystko, co powstanie, zostaje w jednym miejscu i łatwo to odnaleźć w Finderze.

Jak stosować: prowadź foldery według obszarów (np. „YouTube”, „kurs”, „zastosowania ogólne”) i przed rozpoczęciem pracy zawsze otwieraj właściwy katalog w aplikacji.

Na co uważać: rozmowy zapisują się lokalnie także poza folderami, ale w ukrytych katalogach aplikacji — bez wyraźnych projektów trudno potem cokolwiek odnaleźć. Agent może na żądanie pokazać te pliki z zapisami.

3.Nowe zadanie — nowa rozmowa

Na czym polega: przed każdą odpowiedzią model wczytuje i przetwarza całą historię rozmowy. Długie sesje błyskawicznie wypalają limity użycia.

Jak stosować: w ramach projektu kończ wątek i otwieraj nową rozmowę dla każdego kolejnego zadania.

Na co uważać: jeśli to nadal to samo zadanie, nie zaczynaj od zera. Sprawdź zużycie komendą /context i skompaktuj rozmowę — praktyczny próg to około 200–250 tys. tokenów.

4.AGENTS.md jako serce projektu

Na czym polega: to plik automatycznie wczytywany do każdej rozmowy w danym projekcie. Mieszczą się w nim instrukcje, kluczowy kontekst, wskazówki, gdzie szukać informacji, i opis dostępnych narzędzi — „osobowość” projektu.

Jak stosować: pierwszym krokiem w nowym folderze niech będzie utworzenie AGENTS.md (w Claude Code naturalniejsza nazwa to CLAUDE.md). Regularnie go przeglądaj i aktualizuj.

Na co uważać: to jedyny plik, nad którym trzeba trzymać pieczę. Pozostałe pliki mogą być dowolne — ważne, żeby odsyłały do tej kotwicy, z której wysokości agent wie, kim jest i gdzie szukać.

5.Efekty pracy trzymaj w zwykłych plikach

Na czym polega: funkcje takie jak Sites w ChatGPT, artefakty czy umiejętności zapisywane w chmurze wiążą pracę z jedną platformą — poza folderem nie masz do niej pełnego dostępu.

Jak stosować: wszystko, co powstaje (dokumenty, strony, notatki), zapisuj jako pliki w folderze projektu. Wtedy przełączenie się między Codexem a Claude Code to kwestia podpięcia tego samego katalogu.

Na co uważać: wygoda hostowania i dzielenia się efektami w samej aplikacji kusi — płacisz za nią przenośnością i możliwością zmiany narzędzia.

6.Zbieraj: buduj pamięć agenta między rozmowami

Na czym polega: wiedza, która zostaje tylko w rozmowie, przepada dla kolejnych sesji. Zapisana w plikach — AGENTS.md, własnych umiejętnościach — działa dalej.

Jak stosować: po ważnym wątku polecaj agentowi: „zrób z tych informacji plik i zapisz go w folderze, żebym mógł później do niego wrócić”.

Na co uważać: nowa rozmowa nic nie pamięta z poprzedniej, o ile istotny kontekst nie został zgromadzony w plikach projektu.

7.Łów: regularnie poluj na szybszą drogę

Na czym polega: utarte ścieżki pracy szybko się starzeją — narzędzia i dobre praktyki w świecie agentów zmieniają się w tygodnie, nie lata.

Jak stosować: od czasu do czasu zleć agentowi zadanie typu „znajdź drogę, która doprowadzi do tego samego efektu dwa razy szybciej”, albo sam przejrzyj fora w poszukiwaniu aktualnych podejść.

Na co uważać: rutyna nie jest zła — złe jest traktowanie jej jako jedynego słusznego rozwiązania.

8.Agent ci to wytłumaczy

Na czym polega: niejasne ustawienia, nazwy plików czy pojęcia możesz wyjaśniać u źródła. Model dobierze przykład, przygotuje wizualizację, a nawet quiz dopasowany do ciebie.

Jak stosować: pytaj o wszystko, także o rzeczy wydające się banalne: „wytłumacz mi to tak, żebym zrozumiał”.

Na co uważać: wstyd przed „głupimi pytaniami” kosztuje najwięcej — autor sam dopytywał o każdy szczegół i dopiero to dało mu realne zrozumienie narzędzia.

9.Wydzielone środowisko dla agenta

Na czym polega: osobny komputer — nowa maszyna albo odkurzony stary laptop — stale włączony, z własną myszką i klawiaturą, na którym agent pracuje samodzielnie.

Jak stosować: jeśli zależy ci na bezpieczeństwie plików albo chcesz długoterminowej, autonomicznej pracy agenta, przenieś ją na wydzielony sprzęt, a swój komputer zostaw sobie.

Na co uważać: to opcja bardziej zaawansowana — nie jest warunkiem rozpoczęcia przygody z agentami.

10.Popuść pas: pierwszy wynik to punkt wyjścia

Na czym polega: zatrzymywanie się na pierwszym kroku („znalazł 10 gabinetów — basta”) sprowadza agenta do roli wyszukiwarki. Prawdziwa wartość rodzi się z łańcucha zadań.

Jak stosować: dopinaj kolejne etapy do wyniku: analiza znalezionych profili według checklisty → propozycja trzech mikrorozwiązań → strona z poradnikiem wdrożenia → draft maila z linkiem do 15-minutowej konsultacji.

Na co uważać: każdy kolejny etap wymaga od ciebie jasnych kryteriów — w przykładzie autora taką rolę kontrolną pełni checklista.

Redakcyjne tłumaczenie

Wstęp: dla kogo jest ten materiał

W tym odcinku cofnąłem się trochę w czasie i przygotowałem materiał dla każdego, kto nigdy nie pobierał aplikacji takich jak Claude Desktop czy ChatGPT Desktop albo korzystał z nich tylko od czasu do czasu. Znajdziesz tu co najmniej dziewięć porad, które dałbym sam sobie na początku tej drogi — żeby zaoszczędzić sobie krążenia w kółko i dziesiątek zbędnych błędów. Zakładam, że aplikację masz już zainstalowaną (link do pobrania jest w opisie filmu), więc od razu przechodzimy do rzeczy.

1.Nie cackaj się z Coworkiem ani z ChatGPT Work

Pierwsza rada bywa niepopularna, ale powiem wprost: nie cackaj się z Coworkiem czy ChatGPT Work. Reklamuje się je jako agenty AI dla osób mniej technicznych, ale moim zdaniem nie mają one sensu. Jeśli już pobieracie Claude Desktop albo ChatGPT Desktop, warto się na początku minimalnie przemóc i od razu pracować w Claude Code albo w Codexie. W praktyce to kwestia jednego przełączenia w aplikacji.

Dlaczego tak uważam? Przede wszystkim te uproszczone rozwiązania zmieniają się zbyt często i zbyt mocno. Jeszcze kilka tygodni temu istniało narzędzie Cowork — dziś już go nie ma, zostało połączone ze zwykłym czatem i przestało być osobną rzeczą. Wyobraźcie sobie, że cały wasz sposób pracy opieraliście właśnie na nim. Ja sam byłem tym lekko zawiedziony i zdezorientowany, ale takie jest życie: ten świat zmienia się tak szybko, że nie warto budować całej swojej wiedzy o agentach na czymś, co jutro może zniknąć.

Drugi powód jest jeszcze prostszy: Cowork i ChatGPT Work są z natury okrojone. Wszystko, co zrobicie w nich, zrobicie też w Claude Code czy Codexie — ale w drugą stronę to już nie działa. Nie widzę więc sensu, żeby od początku związywać sobie ręce. Na start potrzeba trochę odwagi i tyle. Te nazwy — „Codex”, „Claude Code” — są niepotrzebnie deprymujące, bo sugerują, że to narzędzia dla programistów. A wcale tak nie jest.

2.Pracuj w folderach

Druga rada brzmi: pracuj w folderach. Nie ma w tym nic skomplikowanego — kiedy zaczynam nowy projekt w Claude Code albo w Codexie, po prostu tworzę dla niego osobny folder. Mam folder na Agents Club, mój projekt edukacyjny (do którego też zapraszam), osobny na sprawy związane z YouTube i jeszcze jeden, nazwany „Miki 2”, na szersze zastosowania.

(Informacja dodatkowa: w tym miejscu filmu pojawia się wtrącik promocyjny — premiera pełnego kursu Codexa dla nieprogramistów na autorskiej platformie, z przykładowymi lekcjami, quizami i zadaniami z checklistami; przez 9 dni obowiązuje cena promocyjna, a autor daje 14-dniową gwarancję zwrotu pieniędzy.)

Wróćmy więc do folderów. Gdy zaczynam pracę nad czymś nowym, tworzę katalog — na potrzeby tego poradnika nazwałem go po prostu „poradnik” — a potem w Claude Code albo w Codexie otwieram go jako piaskownicę, czyli ekosystem, w którym pracuję nad daną rzeczą. Od tego momentu wszystko, co stworzę w projekcie, ląduje w jednym miejscu i później bez trudu znajdę to w Finderze.

Warto przy tym wiedzieć, że wszystkie rozmowy — nawet te niedotyczące żadnego folderu — zapisują się na naszym komputerze. Tyle że wtedy nie wiemy dokładnie gdzie: pliki tkwią pogrzebane w meandrach katalogów Claude’a i Codexa. Poprosiłem kiedyś Codexa, żeby pokazał mi zapis losowej, wcześniejszej rozmowy — i od razu dostarczył mi ten plik. Format jest dość zagmatwany (otwierałem go w VS Code), ale wszystko tam jest: model może z niego odczytać, jakie wiadomości pisaliśmy, co stworzyliśmy i gdzie tego szukać. Dzięki temu łatwo odnaleźć dawne wątki i wygenerowane kiedyś dokumenty. To spory plus, ale trzeba mieć świadomość, że zapis działa zawsze — i to kolejny argument, żeby pracować w wyraźnie odgraniczonych projektach i wiedzieć, co gdzie jest.

Nowe zadanie, nowa rozmowa — i pilnuj kontekstu

Przy każdym nowym zadaniu polecam otwierać nową rozmowę i ogólnie dbać o kontekst. Jeśli rozmowa z Claude’em czy Codexem ciągnie się długo, to zanim model wygeneruje choć kolejny fragment odpowiedzi, musi wczytać i przetworzyć całość — każdą waszą wiadomość i każdą swoją. Kiedy w jednej rozmowie nazbiera się za dużo, limity uciekają błyskawicznie. Może się okazać, że właśnie dlatego wyczerpują wam się tak szybko: bo pojedyncze rozmowy prowadzicie po prostu zbyt długo.

Prosta zasada: nowe zadanie to nowa rozmowa w obrębie danego projektu. A jeśli to wciąż to samo zadanie i widać, że kontekst już mocno zjedzony (sprawdzamy to komendą /context — u mnie na ekranie wyszło 431 tysięcy), to zamiast zaczynać od zera kompaktujemy obecną rozmowę. Wszystko, co było wcześniej, zostaje skondensowane do najważniejszego kontekstu i możemy działać dalej, bez marnowania tokenów i limitów. Przy standardowych zadaniach polecam kompaktować gdzieś w okolicach 200–250 tysięcy.

3.Skup się na AGENTS.md — pliku nad plikami

Trzecia rada: skup się na AGENTS.md. Kiedy pierwszy raz uruchomicie Claude Code albo Codexa, na pewno będzie to trochę przytłaczające. Nie wiadomo, co robić, a czego nie. Może oglądaliście poradniki i wiecie, że narzędzie potrafi zapisywać pliki i że pracujemy w jakimś folderze — więc orientujecie się, gdzie czego szukać. Ale co zrobić jako pierwsze? Co stworzyć, jakie polecenie wydać, na czym się skupić?

Odpowiedzią na to wszystko jest „plik nad plikami”, czyli utworzenie pliku o nazwie AGENTS.md. To plik, który Claude Code i Codex wczytują automatycznie. Jedno ważne rozróżnienie: jeśli pracujecie ściśle z Claude Code, naturalniejszą nazwą jest CLAUDE.md — to praktycznie to samo, tyle że bliższe naturze Claude’a, choć obecnie sam z siebie czyta on również AGENTS.md. Dla Codexa z kolei bardziej naturalny jest AGENTS.md. Zwiał, jak zwał, chodzi o jedno: ten plik jest wczytywany do każdej rozmowy w danym projekcie.

Co może się w nim znaleźć? Instrukcje, najważniejszy kontekst, wskazanie, gdzie szukać jakich informacji, opis narzędzi, do których agent ma dostęp — naprawdę sporo. To jest osobowość danego projektu: najważniejsza wiedza zebrana w jednym miejscu. Dlatego na początku nie skupiałbym się na tworzeniu plików typu „research”, „memory” czy „mój styl pisania”. Najpierw załóżcie i doglądajcie ten jeden plik tożsamościowy — CLAUDE.md albo AGENTS.md. Rozumiejcie, co się w nim dzieje, a w reszcie folderu niech się dzieje, co chcecie: dowolne pliki tekstowe, narzędzia i tak dalej. Najważniejsze, żeby mieć tę kotwicę — plik, z którego wysokości agent wie, kim jest, co robi i gdzie pójść po jakie informacje. To jedyny plik, który polecam mieć stale na uwadze, żebyście wiedzieli, co w nim się znajduje — i żeby agent również miał tę świadomość. Wszystko pozostałe możecie tworzyć dowolnie, odsyłając z poziomu tego głównego pliku do pomniejszych.

4.Nie uzależniaj się od jednego dostawcy

Czwarta rada: nie uzależniaj się od jednego dostawcy. Chciałbym, żebyście zawsze mogli przełączyć się między Codexem a Claude Code, po prostu podpinając ten sam folder. Jeśli coś tworzymy, róbmy to w postaci zwykłych plików — a nie na przykład w funkcji typu Sites, czyli możliwości tworzenia stron czy aplikacji bezpośrednio w aplikacji ChatGPT. Tak, dzięki temu łatwiej coś hostować i dzielić się z ludźmi, ale nie mamy tego potem w folderze. Wszystko powinno końcowo lądować w katalogu, w którym pracujemy — i wtedy bez trudu przepniemy się między różnymi agentami.

Tak samo nie polecam tworzyć własnych, dedykowanych artefaktów: to odpowiednik tamtych Sites, trochę uzależnia od danego narzędzia i później ciężej się przepiąć. I jeszcze jedno, dotyczące zarówno Codexa, jak i Claude Code: nie polecam z poziomu projektu instalować umiejętności czy nawet wtyczek. Zapisują się w chmurze, a nie lokalnie w folderze, więc również przywiązują do platformy. Trzymajcie efekty pracy przy sobie — i zachowacie swobodę wyboru narzędzia.

5.Zbieraj i łów

Piąta rada jest nie bardziej koncepcyjna, ale spróbuję ją dobrze wyłożyć: zbieraj i łów. „Zbieranie” nawiązuje do tego, o czym już mówiliśmy — gromadzenia informacji w AGENTS.md czy CLAUDE.md oraz tworzenia własnych umiejętności. To wszystko jest właśnie zbieraniem kontekstu: sprawianie, żeby agent zapamiętywał na później. Mówimy mu: „zrób z tych informacji taki i taki plik i zapisz go w tym folderze, żebym mógł później do niego wrócić”. Dzięki temu, gdy otworzymy nową rozmowę, agent dalej zadziała tak samo — będzie miał dostęp do wszystkiego, co miał wcześniej, a to, co istotne, nie zostanie uwięzione w jednej sesji. To jedna z ważniejszych rzeczy: zbierać, kolekcjonować, upewniać się, że wiedza przetrwa zamknięcie rozmowy.

Druga część porady, czyli „łowiectwo”, polega na tym, żeby zawsze gdzieś szukać lepszego rozwiązania. Jeśli mamy utartą ścieżkę — wiemy, jak coś działa, z czym pracujemy — polecam od czasu do czasu wypuścić agenta z poleceniem: „spróbuj znaleźć drogę, która doprowadzi nas do tego samego efektu dwa razy szybciej”. Albo samemu zajrzeć na fora i sprawdzić, czy narzędzie, sposób zadawania promptów czy cokolwiek innego nie jest już po prostu przestarzałe. Utarte ścieżki są jak najbardziej na plus, ale warto mieć z tyłu głowy, że zawsze można pokombinować i sprawdzić, czy nie istnieje skuteczniejsza droga.

6.Agent ci to wytłumaczy

Szósta rada, którą dałbym sobie na początku tej przygody: agent ci to wytłumaczy. Jeśli cokolwiek jest niejasne — jakieś ustawienie, nazwa pliku, a choćby samo pojęcie AGENTS.md — po prostu podpytajcie Claude’a albo Codexa: „wytłumacz mi to tak, żebym zrozumiał”. Mogą robić wszystko: podawać dowolne przykłady, a nawet wygenerować specjalną stronę z wizualizacją albo quizem dopasowanym do ciebie. Możliwości jest mnóstwo. Na początku mojej drogi pytałem o absolutnie wszystko, o największe nawet drobiazgi — i dzięki temu dziś wiem, jak to ustrojstwo działa.

7.Osobny komputer dla agenta — nowy albo stary

Siódma rada: jeśli przechodzicie na wyższy poziom współpracy z takimi narzędziami albo zależy wam bardzo na bezpieczeństwie swoich plików i nie chcecie w żaden sposób wpuszczać agenta do swojego środowiska, zainteresujcie się dedykowanym komputerem dla agentów AI. Jeśli nowy — to w praktyce Mac (link do oferty pojawia się w banerze w filmie). Może to być maszyna włączona cały czas, na której agenty śmigają i robią, co im się podoba. Jak najbardziej sensowne zastosowanie, choć bardziej zaawansowane.

Możecie też zrobić tak jak ja: odkurzyć starego laptopa albo stary komputer, trzymać go cały czas włączonego, podpiąć do niego osobną myszkę i klawiaturę — i pozwolić agentowi tam nieustannie pracować. Wtedy ja mogę spokojnie korzystać ze swojej przeglądarki i obsługiwać swój komputer, a on ma środowisko wydzielone tylko dla siebie.

8.Jedz, pij i popuszczaj pas

Ósma rada: jedz, pij i popuszczaj pas. Coś, co zauważyłem i opisałem w swoim newsletterze, do którego was serdecznie zapraszam, to zatrzymywanie się na pierwszym kroku. Możemy powiedzieć agentowi: „przeszukaj internet i znajdź 10 gabinetów stomatologicznych, dla których zrobię stronę albo którym poprowadzę media społecznościowe”. I już traktujemy to jako szczyt możliwości — no przecież więcej nie można od niego oczekiwać.

A prawda jest taka, że można i trzeba. Jeśli chcemy przejść na wyższy poziom współpracy z AI, to, co dziś jest dla was sufituem możliwości, powinno być tylko punktem wyjścia. Wychodząc od tego pierwotnego zadania — znalezienia dziesięciu potencjalnych klientów — agent może następnie sam przeanalizować znalezione Instagramy według checklisty, którą mu damy. Potem może zaproponować trzy mikrorozwiązania w odpowiedzi na błędy, które wyjdą z tej checklisty. Następnie może z tych trzech mikrorozwiązań zbudować stronę internetową z poradnikiem, jak wdrożyć je samodzielnie. A na sam koniec — niczym wisienka na torcie — napisać szkic maila do tych gabinetów, załączając stronę z poradnikami i nasz link do 15-minutowej konsultacji. Ostatnia rada jest więc taka: popuśćcie pasa, wyjdźcie z własnej głowy i zobaczcie, że te agenty potrafią znacznie więcej, niż się nam wydaje.

Na koniec

Zapraszam jeszcze raz do newslettera „Chłopski rozum AI” oraz do Agents Club, gdzie możecie dołączyć do kursu Claude Code i Codexa (wcześniej działał pod nazwą Claude Master, ale doszedł Codex, więc musieliśmy zmienić nazwę). Dzięki za uwagę i zapraszam do subskrypcji.